Od rachunkowości po słodkości, które pokochały tysiące! Rozmowa z Klaudią Biskup o życiu, eBookach i biznesie
Klaudia Biskup to utalentowana twórczyni cukiernicza i autorka bestsellerowych e-booków, która z pasji do wypieków uczyniła prawdziwą sztukę. Jej instagramowy profil, na którym prezentuje autorskie receptury, obserwuje już ponad 75 tysięcy miłośników słodkości. Jaką drogę przeszła, by znaleźć się w miejscu, w jakim jest aktualnie? Zadaliśmy jej kilka pytań – poznajcie kulisy jej słodkiego świata!

Fundamenty i szczypta prywatności
Czy jako mała dziewczynka wykazywałaś zainteresowanie kuchnią, wypiekami, a może pisaniem książek? Przypominasz sobie jakąś zabawna anegdotę z dzieciństwa związaną z dziedzinami, którymi aktualnie się zajmujesz?
Gotowanie i pieczenie od zawsze sprawiało mi ogromną radość. Dużo czasu spędzałam w kuchni, gdy moja mama czy babcia szykowały obiad lub jakieś ciasto na deser. Pomagałam odmierzać składniki (te mączne zawsze dawały mi największą frajdę – chyba wiadomo dlaczego hihi). Zawsze angażowały mnie i moją siostrę do pomocy (za co teraz jestem im ogromnie wdzięczna), bo już na wczesnym etapie mogłam poznać smaki i struktury.
Ocena smaku potraw to było moje nieodłączne zadanie. Czułam się wtedy jak prawdziwy juror – a co ważne, zostało to do dzisiaj. Każdą gotową potrawę na prośbę mamy czy babci muszę spróbować i ocenić czy czegoś „brakuje”.
Za dzieciaka lubiłam pisać – ale UWAGA! Wiersze :) Oh, gdybym znalazła te dzieła... to byłoby coś! Rozprawki czy opowiadania w szkole – nie były mi straszne, ale do ulubionych zajęć nie należały, UPS.
Co jest dla Ciebie „smakiem dzieciństwa"?
Zapach lanych klusków na mleku – będę pamiętać zawsze. Słodki, mleczny, otulający. Babcia po szkole często serwowała nam to danie, bardzo je lubiłam i zawsze jadłam z apetytem. Ten zapach i smak kojarzy mi się z bezpieczeństwem, miłością, spokojem. Życie wtedy było takie beztroskie.
Zajmujesz się Tortami od początku swojej drogi zawodowej, czy może była ona bardziej zawiła?
Gdy wybierałam swoją ścieżkę życiową, torty i słodkości były dla mnie bardziej jak hobby. Plan był taki – skończyć studia i pracować w finansach. Ukończyłam studia na kierunku Finanse i Rachunkowość o specjalizacji Audyt i Kontrola Finansowa. Pracowałam w administracji i banku, jednak nie sprawiało mi to żadnej radości.
Gdy wracałam do domu, brałam się za pieczenie tortów, makaroników czy innych słodkości. To sprawiało mi ogromną przyjemność i w ogóle nie męczyło – a wręcz przeciwnie. To już był dla mnie znak :)
Jak lubisz spędzać czas wolny?
Lubię odpoczywać w ciszy i spokoju, blisko natury i roślinności. To bardzo mnie odpręża, relaksuje. Sprawia, że wracam do równowagi, a w mojej głowie pojawia się dużo pomysłów.
W zimie – kocyk, gorąca herbata z pomarańczą i dobra książka. Latem – huśtawka, śpiew ptaków i pyszna, limonkowa lemoniada z lodem i miętą. Ah, dobrze wystarczy – bo już się rozmarzyłam! :)

Początki: Od pasji do biznesu
Z jakiej okazji upiekłaś swój pierwszy „poważny" tort? Czy to właśnie wtedy poczułaś, że to daje Ci radość i może być sposobem na zarabianie?
Muszę przyznać, że nie pamiętam tego jednego jedynego tortu, który zrewolucjonizował moje życie zawodowe. U mnie raczej szło to spontanicznie, naturalnie. Torty przygotowywałam tylko dla rodziny na różnego rodzaju święta – urodziny, imieniny itd.
Myślę, że ta miłość do pieczenia i pasja były ze mną od zawsze, a zarobek na nich był sprawą drugorzędną.
Kiedy poczułaś, że Twoje przepisy są warte więcej niż tylko „polubienia" na Instagramie i że czas odważyć się by stworzyć książkę z własnymi przepisami? Był jakiś impuls, który popchnął Cię w tym kierunku, czy może po prostu marzenie, które konsekwentnie realizowałaś?
Już lata temu korzystałam ze swoich autorskich przepisów, ale zdarzało mi się testować też przepisy znalezione gdzieś na stronach w Internecie. Z moich przepisów byłam zadowolona, natomiast moja frustracja narastała, gdy każdy kolejny przepis online kończył się fiaskiem.
Miałam wrażenie, że nie były one ogóle wcześniej testowane. Kremy rozjeżdżały mi się w tortach, biszkopty opadały no i działo się dużo. Stwierdziłam – dosyć tego – będę bazować tylko na swoich przepisach, dopieszczać je, tak abym mogła nadal czerpać radość z pieczenia, a nie zastanawiać się czy tort się rozjedzie i finalnie wyląduje w koszu.
Od tego czasu mój zeszyt z przepisami powiększał się i powiększał – część przepisów zaczęłam dodawać na profil Instagrama i widziałam zapotrzebowanie. Stwierdziłam – to dobry czas, aby spisać je w formie e-Booka Tortowego. Zależało mi na tym, aby stworzyć produkt, dzięki któremu inni będą tworzyć piękne, stabilne i pyszne torty bez frustracji, którą swego czasu przeżywałam ja (mimo ogromnej pasji i miłości).
To była bardzo dobra decyzja!
Pamiętasz dzień premiery pierwszego eBooka? Jakie to uczucie, gdy dociera do Ciebie, że setki osób korzysta właśnie z Twoich przepisów?
To było PRZERAŻAJĄCE! Haha, chyba nigdy wcześniej się tak nie bałam i nie stresowałam! Czekałam na pierwsze opinie i recenzje – to było moje być, albo nie być. No i udało się!
Moje przepisy okazały się hitem, a z ich pomocą zaczęły powstawać PRZEPIĘKNE torty.
Pamiętam, że czytając pozytywne recenzje, oglądając zdjęcia gotowych tortów płakałam do telefonu jak bóbr! To były łzy wielkiej radości. Poczułam, że to moja misja.

Strategia sukcesu
Tworzenie eBooka to nie jest łatwy proces. Co było dla Ciebie trudniejsze: dopracowanie idealnych receptur, czy techniczna strona wydania – skład, grafika, kwestie techniczne sprzedaży, marketing?
To prawda, stworzenie eBooka wymaga mnóstwo pracy i czasu. Setki godzin testowania i modyfikowania przepisów, spisanie ich, grafiki, zdjęcia, okładka, godziny nagrań reklamowych, ale przede wszystkim stworzenie oryginalnych kompozycji smakowych.
Ale cóż mogę powiedzieć – ja to KOCHAM! Jedyna kwestia, która jest dla mnie problematyczna, to sprawy techniczne związane z dystrybucją, ale na szczęście nie muszę się tym martwić! :)
Twoje instagramowe konto tętni życiem. Jak udało Ci się stworzyć tak oddaną społeczność? Domyślasz się co się do tego przyczyniło?
Jak udało mi się stworzyć taką społeczność? Wydaje mi się, że to zasługa wspólnej miłości do tortów. Ja to naprawdę kocham i myślę, że to widać, że widzą to wszyscy Ci, którzy trafiają na mój profil. A zostają ze mną, bo również to kochają :)
Sprzedaż Twoich eBooków okazała się sukcesem. Realizujesz jakąś konkretną strategię sprzedażową, czy stawiasz na spontaniczność? Zdradzisz nam jakieś swoje sekrety sprzedaży? :)
Marketingowiec ze mnie żaden i choć odzywało się do mnie mnóstwo osób z tej branży – nie zdecydowałam się na wdrażanie jakichś marketingowych tricków. Chcę, aby to wszystko szło spontanicznie, naturalnie. Nie chcę nikomu „wyskakiwać z lodówki” ani niczego narzucać.
Przepisy pokazuję na profilu „od kuchni” – jak wyglądają konsystencje, struktury. Zależy mi, aby było to jak najbardziej prawdziwe. Szkoda tylko, że przez Internet nie da się przekazać zapachu i smaku :) To by było coś!
Jaką jedną rzecz doradziłabyś autorkom i autorom, którzy samodzielnie zajmują się zarówno wydawaniem jak i promowaniem swoich eBooków?
Radzę, aby iść w zgodzie z własnym sobą, zaufać swoim pomysłom. Nie robić niczego na siłę i na „szybko”. Uważam, że to widać zarówno w końcowym produkcie jak i w mediach społecznościowych.
Kulisy
Jak rodzą się pomysły na nowe smaki/kompozycje?
Często pomysły przychodzą same. Bardzo inspirujące dla mnie są wycieczki (nawet te najbliższe). Zamawiając deser/lody staram się wybierać bardziej nieoczywiste smaki – które dostarczają mi fajnych walorów smakowych i ciekawią na tyle, że chcę je jakoś przekształcić w smak tortu. Dużą inspirację dostarcza mi również rodzina – bo jak tu nie ulec prośbom „Klaudia, no weź coś zrób z Kinder Bueno i maliną” – chcieli, więc mają :) Czasami nawet niechcący przyczyniają się do tworzonych przeze mnie kompozycji hihi.
Jak to jest z tworzeniem nowych kompozycji, to co wydaje Ci się, że będzie pyszne zawsze takie jest, czy może jednak bywają wpadki i z Twojej wizji powstaje tort, który nikomu nie smakuje? I tu kolejne pytanie, kto zjada te wszystkie testowe cudeńka? :)
Nie zawsze wychodzi, tak jak sobie to wyobrażam. U mnie w głowie pojawia się naprawdę dużo pomysłów – ale wszystkie muszę zweryfikować/przetestować, często finalnie zmodyfikować mniej lub bardziej, a często to takie pomysły/przepisy, które raczej nigdy nie ujrzą światła dziennego :) Chyba nie zdarzyło mi się stworzyć tortu, który by nikomu nie smakował – raczej jest to kwestia preferencji. Mocno czekoladowe, bez owoców nie za specjalnie podobają się tym, którzy lubią świeże i lekkie desery – no i odwrotnie :) Testerami są moi najbliżsi – wiem, że mogę im zaufać w kwestii opinii, bo nie szczypią się w język i mówią jak jest :) hihi
Twoje torty są zawsze bardzo estetyczne, czy o ostatecznym wyglądzie takiego deseru decyduje talent plastyczny? Jak się czujesz w innych artystycznych działaniach? Potrafisz np. malować?
Uważam, że umiejętności artystyczne są bardzo pomocne przy tworzeniu tortów artystycznych – choć w obecnych czasach już niekoniecznie obowiązkowe. Na rynku mamy ogrom produktów, które ozdobią tort na bardzo dobrym poziomie – wydruki z papieru cukrowego, waflowego, gotowe figurki, motylki, kwiaty, w zasadzie wszystko czego dusza zapragnie.
Moją wielką pasją od zawsze było rysowanie i malowanie – więc nie ukrywam, że jest to dla mnie duży plus gdy na przykład ktoś zamówi u mnie tort z ręcznie malowaną dekoracją na torcie, a ja nie muszę odmawiać, bo wiem, że podołam :)
Okładki moich eBooków Tortowych z serii „4 Pory Roku” również były malowane przeze mnie ręcznie akwarelą.

Przyszłość
Gdybyś miała stanąć przed osobą, która ma świetny pomysł na eBooka, ale boi się zainwestować swój czas i pieniądze, to co byś jej powiedziała, patrząc z perspektywy miejsca, w którym jesteś dzisiaj?
Każda inwestycja w siebie i swój rozwój to BARDZO DOBRA decyzja. Sądzę, że gdybym nie odważyła się wydać swojego pierwszego eBooka Tortowego, nie odważyła się dodawać treści, moich autorskich przepisów do Internetu – to dzisiaj nie byłabym w tym miejscu, w którym jestem.
Jeżeli czujemy, że coś jest naszą pasją, że jesteśmy naprawdę dobrzy w tym co robimy – nie zatrzymujmy się, działajmy. Jak to mówią „Kto nie próbuje, potem żałuje” :)
Gdybyś jutro obudziła się w świecie, w którym media społecznościowe nie istnieją, czym byś się zajmowała?
Nadal tym czym się zajmuję – czyli tworzeniem tortów :) Na pewno wtedy moja uwaga skupiłaby się bardziej na obsłudze większych uroczystości, większych projektów. Natomiast nie wyobrażam sobie, abym miała całkowicie zrezygnować z cukiernictwa. Ta pasja przerodziła się w ogromną miłość, która dodaje mi skrzydeł każdego dnia.
Jakie masz plany na najbliższą przyszłość? Szykujesz coś nowego dla swoich czytelników? Uchyl rąbka tajemnicy :)
Planów i zmian w moim życiu zaplanowane jest naprawdę wiele, ale na razie nie mogę o nich mówić.
Czy będzie kolejny eBook? Już teraz mogę powiedzieć, że TAK! :) Od 3 miesięcy pracuję nieustannie nad recepturami, jeszcze dużo przede mną, ale obiecuję, że będzie NIESAMOWITY!
Zakończenie
Ogromne podziękowania dla Klaudii za to, że zechciała podzielić się z nami swoimi przemyśleniami, tak inspirującymi dla przyszłych Autorek i Autorów!
Dziekujemy Klaudia i życzymy dalszych sukcesów! ❤️
__
Czy czujecie się zainspirowani tą słodką historią? Mamy nadzieję, że bardzo! Dziękujemy za Waszą uwagę. Wyczekujcie kolejnych historii sukcesu, które pojawią się na naszym blogu juz niebawem.

